Prawdopodobnie każdy turysta, który chce odpocząć nad morzem, w pierwszej kolejności szuka wolnych pokoi tuż przy plaży. Jednak w przypadku niektórych kurortów pojęcie “blisko morza” staje się wyjątkowo relatywne. Tak jak w zachodniopomorskiej Wisełce, gdzie minimalna odległość od ośrodka wypoczynkowego do morza to ok. półtora kilometra.
Bodaj jedynym wyjątkiem od tej reguły będzie Ośrodek Wypoczynkowy Grodno II… formalnie położony już poza granicami Wisełki. Kiedy jednak najmocniej liczy się to, żeby noclegi były tak blisko plaży, jak to tylko możliwe, nie ma co przejmować się takimi drobnostkami. Faktycznie, malownicze i odosobnione położenie obiektu przy morzu niewątpliwe jest jego wielkim atutem. Można zatem śmiało zakładać, że miejsca na wakacje w OW Grodno trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Natomiast kwestię mocno mieszanych opinii o pokojach, wyżywieniu i obsłudze każdy turysta musi rozważyć samodzielnie.
Takich kontrowersji nie wzbudza rodzinny pensjonat Villa Park Wisełka Spa & Wellness. Goście bardzo sobie chwalą klimat, obsługę, wyżywienie i oferowane zabiegi kosmetyczne. A to, że na plażę blisko to stąd raczej nie jest, wydaje się nikomu nie doskwierać. Cóż, albo noclegi zaraz przy morzu, albo każdorazowa przechadzka przez piękny las Wolińskiego Parku Narodowego. Całkiem podobnie zdaje się wyglądać sytuacja choćby w “Łowiczance” oddającej gościom do dyspozycji stylowe domki letniskowe, czy w Pokojach Gościnnych Otylka, oferującej kwatery z wyżywieniem we własnym zakresie.
W bliskim sąsiedztwie mamy też apartamenty, a nieco dalej nawet i hotele z polami golfowymi. Zatem jeśli chodzi o szeroki wybór zróżnicowanych noclegów, Wisełka naprawdę daje radę. A to, że tylko w nielicznych obiektach turyści mają naprawdę blisko do morza? Praktyka pokazuje, że lokalizacja przy plaży rzeczywiście może być drugorzędna wobec atmosfery i komfortu wypoczynku.
W słusznie minionych czasach, kiedy jeszcze dało się w miarę spokojnie pojechać na letnie wczasy nad morzem w ciemno, bez rezerwowania pobytu jeszcze w poprzednim roku, przejeżdżałem przez Wisełkę. Miejscowość wydała się zaciszna, udało się znaleźć nocleg w atrakcyjnej cenie... Pomyślałem: biorę! Zanim jednak dopełniłem formalności, postanowiłem wybrać się na plażę. I tak szedłem i szedłem, aż w końcu zawróciłem, przeprosiłem za kłopot i pojechałem dalej. Gdzieś, gdzie było zdecydowanie bliżej do morza. Mam czego żałować?
Tak. Poza morzem do którego jednak trzeba kawałek drogi przejść, jest jeszcze piękne jezioro. Ogólnie niewielki tłok w porównaniu do innych miejscowości nadmorskich. Dla wytrwałych.
Szkoda ze nikt nie pisze iz wlasciciele czworonoznych przyjacieli nie maja czego szukac w Wisełce-poprostu zabronione jest przejscie nad morze lasema prawidlowo Parkiem
Kiedy Jezioro Czajcze miało jeszcze wyspę, ta stanowiła trudny do zdobycia punkt obronny. Nic dziwnego, że miejscowa ludność zdecydowała się wznieść zapewniające ochronę gród i wały, których pozostałości można dziś podziwiać. Wprawdzie pierwsze wzmianki o grodzisku pochodzą z XVI wieku, jednak jego powstanie datuje się na czas pomiędzy IX a XII stuleciem.
Jak dotąd jedyna w Polsce w całości zautomatyzowana i kompletnie bezobsługowa (nie licząc przyjeżdżających od czasu do czasu pracowników technicznych) latarnia. Konstrukcję zainstalowano i uruchomiono w 1962 roku na zrębach kamiennej wieży widokowej, która od tego czasu pozostaje zamknięta dla turystów. Wzniesienie Kikut, na którym stoi latarnia, sięga 70 m n.p.m.
Doskonałe miejsce do wędkowania, windsurfingu, niezobowiązującego żeglowania czy kąpieli - wodnej bądź słonecznej. Jeden z największych śródlądowych akwenów na wyspie Wolin, noszący tę samą nazwę co pobliska miejscowość. Jezioro Wisełka powstało w wyniku działalności i cofania się lodowca, typu rynnowego, o powierzchni 20 hektarów i głębokości do 8 metrów.
Jeden z mniejszych akwenów w bezpośrednim sąsiedztwie Wisełki, za to o wyjątkowej urodzie i jednym w swoim rodzaju klimacie. Potwierdzają to zarówno miejscowi mieszkańcy, jak i odwiedzający to miejsce turyści. Wypoczynek ułatwiają parkingi, stanowiska pod grilla i pomosty. Jednak zanim zarzuci się wędkę, trzeba wykupić stosowne zezwolenie.
Byłam właśnie w Wisełce na ostatni weekend listopadowy. Bardzo kameralny hotelik i małe zaludnienie ze względu na porę roku sprawiły, że ten wyjazd był bardzo udany. Zero tłoku, turystów, hałasu. Polecam.
Mała miejscowość to i małe SPA :) W Wisełce byłam na wczasach jakiś czas temu i mimo, iż SPA&Wellness to to nie było to pobyt uważam za udany. Był basen i wspomniane już jacuzzi. Mnie wystarcza.
Szkoda ze nikt nie pisze iz wlasciciele czworonoznych przyjacieli nie maja czego szukac w Wisełce-poprostu zabronione jest przejscie nad morze lasema prawidlowo Parkiem
Tak. Poza morzem do którego jednak trzeba kawałek drogi przejść, jest jeszcze piękne jezioro. Ogólnie niewielki tłok w porównaniu do innych miejscowości nadmorskich. Dla wytrwałych.