Karczma u Wnuka

„Podźciez syćka do Wnuka, on coś dlo Wos posuko” - taka dewiza obowiązuje tutaj od ponad 150 lat. Karczma serwuje i tradycyjne góralskie potrawy i bardziej „uniwersalne” posiłki. Atmosfera lokalu – wystroju wnętrz, obsługi, muzyki – to niezmiennie stara, dobra i czysta góralszczyzna.

Swoją obecną nazwę karczma zawdzięcza Janowi Wnukowi (mężowi Józefy Krzeptowskiej), który przybył do Zakopanego mając za sobą praktyki w paryskich restauracjach, dzięki czemu lokal zyskał liczną klientelą i bardzo dobrą renomę. Tutejsze potrawy zachwalał m.in. Henryk Sienkiewicz.

Według zapewnień gospodarzy, większość tradycyjnych dań – m.in. placek po zbójnicku, „Wieprz u Wnuka”, szaszłyk z jagnięcia, „Jadło spańszczonych górali” czy kwaśnica z grulami i żeberkami – wciąż przygotowywana jest w identyczny sposób jak w pierwszych latach istnienia restauracji.

Budynek, w którym mieści się lokal, wybudował w połowie XIX stulecia Józef Krzeptowski – brat Jana, słynnego „Sabały”. W swojej historii pełnił liczne funkcje: od domu, przez karczmę, urząd pocztowy, bibliotekę, sklep, kasyno po założycielską siedzibę Związku Górali (z czasem przekształcony na Związek Podhalan). Budowla rzecz jasna ma już status zabytku.

W Karczmie u Wnuka od czasu do czasu organizowane są artystyczne występy, wystawy i spotkania. Istnieje oczywiście możliwość przeprowadzenia imprezy okolicznościowej.

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy