Niby tylko 5 kilometrów w linii prostej, a godzinę trzeba autem jechać... O ile tych, którzy nocują w Brennej (pewno tam jest taniej) i chcieliby szybko udać się do Szczyrku jeszcze jestem w stanie zrozumieć, tak kompletnie nie pojmuję po co ktoś miałby wybierać się w odwrotnym kierunku. Dla Koziej Zagrody? Nie jestem pewien, ale takich gospodarstw z ofertą (agro)turystyczną pewnie w okolicy działa dużo - tylko nie wszystkie tak się afiszują z całą tą regionalnością i swojskością.