Zazwyczaj jak widzę krzykliwe ogłoszenie z rodzaju "noclegi z basenem nad morzem", to wręcz rzygać mi się chce. Piaszczyste plaże, orzeźwiająca morska bryza i przyjemna - nawet jeśli niekoniecznie najczystsza - woda w Bałtyku pod ręką, a ci tutaj zachęcają do kiszenia się w jakiejś tam kałuży... Tyle że akurat w przypadku Jantaru ma to o tyle więcej sensu, że dla niektórych plaża nad morzem może leżeć zbyt daleko, żeby codziennie wybierać się na kąpielisko. No i jeszcze zabiegi SPA, ponoć nieporównywalnie lepsze od masażu morskimi falami.