Z Kątami Rybackimi i dostępnymi noclegami blisko morza sprawy mają się następująco. Kurort wprawdzie leży przy brzegu, ale Zalewu Wiślanego, gdzie piaszczystych plaż ewidentnie brakuje - a nad Morze Bałtyckie trzeba pokonać przynajmniej te półtora kilometra. Noclegi przy plaży w Kątach Rybackich to bardziej wyjątki niż reguła.
Niby jest leśny parking przy głównym zejściu na plażę… ale stosunkowo niewielki i rzecz jasna płatny (a sporo Polaków woli parkować na dziko). Dlatego wybierając Kąty Rybackie na destynację wakacyjną, nocleg przy morzu trzeba sobie zarezerwować sobie z odpowiednim wyprzedzeniem. Najlepiej w pierwszych dwóch, góra trzech miesiącach danego roku. Pod względem dogodnej lokalizacji, absolutnie bezkonkurencyjny w Kątach Rybackich będzie pensjonat “Pod Wydmą”. To elegancki obiekt, z własną restauracją i osiemnastoma pokojami gościnnymi, dającymi łącznie 55 miejsc noclegowych. Jednak największym atutem pensjonatu blisko plaży jest fakt, że jego goście udający się na zorganizowane kąpielisko mają zaledwie dwadzieścia parę metrów do przejścia.
Nieco dalej, ale wciąż niedaleko morza (niespełna 300 m) znajduje się Gniazdo Kormorana. Na mapie Kątów Rybackich funkcjonuje jako kemping, ale na terenie ośrodka wczasowego zmieszczą się nie tylko namioty i turystyczno-mieszkaniowe przyczepy. Chodzi rzecz jasna o domki letniskowe - takie klasyczne, drewniane, po których raczej trudno oczekiwać specjalnych wygód. Ale za to w domkach można liczyć na pełną swobodę i prywatność - tak samo jak w apartamencie - a generalnie ceny utrzymane są na przystępnym poziomie. I w sumie to by było na tyle w temacie noclegu blisko plaży w Kątach Rybackich sensu stricte.
Bliżej centrum letniska turyści mają zdecydowanie szerszy wybór - każdy sam rozważy, czy istotniejsze są wygody w pokojach, czy też raczej nocowanie tuż przy morzu. A patrząc na maksymalny komfort i dodatkowe atrakcje, jakie mają w zanadrzu Kąty Rybackie, położenie wcale nie musi być decydujące. Jeśli budżet na wyjazd jest praktycznie nieograniczony, warto przyjrzeć się ofertom luksusowych hoteli. Modelowym przykładem z lokalnej bazy turystycznej powinien być Tristan Hotel & SPA. Wczasowicze, którzy są w stanie wyłożyć po kilkaset złotych od osoby za dobę hotelową, mają tutaj korty tenisowe, basen, doskonałe wyposażenie, kręgielnię, klub nocny… Hotel daje do wyboru 56 pokoi - w tym trzy studia i dwa apartamenty. Spektrum bazy turystycznej Kątów Rybackich dopełniają pokoje gościnne oraz kwatery u prywatnych osób, mieszkających w tej miejscowości na co dzień. Wprawdzie żadna z nich nie znajduje się bezpośrednio przy plaży, ale za to kompensują to przytulnym, familijnym klimatem.
Kąty Rybackie noclegi mają zatem całkiem ładnie rozwinięte jak na tak niewielką, kameralną miejscowość. Być może niewiele spośród obiektów znajduje się rzeczywiście blisko morza, ale już miłośnikom żeglarstwa mniejsza odległość do Zalewu Wiślanego niż Bałtyku będzie bardzo odpowiadać.
Kąty Rybackie wyglądają na taki kurort, gdzie jest jeszcze spore pole do rozwoju. Chociaż domyślam się, że ewentualną rozbudowę infrastruktury turystycznej mocno ogranicza obecność ścisłych rezerwatów przyrody. Cóż, nie można mieć wszystkiego naraz. Gdybym to ja miał podejmować jakiekolwiek decyzje, to zostawiłbym wszystko status quo. Spacer po lesie jeszcze nikomu nie zaszkodził, a jak największa liczba miejsc noclegowych blisko morza to zwykła fanaberia tych, którzy chcieliby czerpać maksymalne zyski z turystyki i nie oglądać się na wszystko inne.
Zmodernizowana w 2014 r. placówka, w ramach realizacji projektu “Pętla Żuławska”. Dzięki temu port morski w Kątach Rybackich zyskał wysoce użyteczną infrastrukturę i sporo dodatkowego miejsca na jachty - nie licząc “stałych” kutrów i wycieczkowców, może tutaj cumować ok. 40 prywatnych jednostek. Port podzielony jest na dwa baseny, o głębokości 1,5-2 metry.
Gdyby ktoś miał wątpliwości co do charakteru Kątów Rybackich, to ten pomnik rozwieje wszelkie wątpliwości. Wysoka, masywna figura z betonu przedstawia rybaka trzymającego nagrodę za swoją pracę. Obok stoi ozdobna, stylowo wykonana ławeczka, idealna dla upozowania się do wspólnego zdjęcia. Od 2006 r. rybakowi towarzyszy wezwanie do przekopania Mierzei Wiślanej.
Instytucja jest oddziałem gdańskiego Narodowego Muzeum Morskiego. Ekspozycja kładzie nacisk na tradycje rybołówstwa i szkutnictwa - przez wieki podstawowych zajęć nad Zalewem Wiślanym. Na wystawie dominują narzędzia pracy oraz łodzie. Perełkami w kolekcji są tradycyjne w regionie żakówki oraz 10-metrowy barkas - żaglówka powszechna jeszcze w latach ‘60 XX w.
Szeroko rozwijające sporty, a jednocześnie jeden z lepszych sposobów na poznanie przyrodniczych i historycznych walorów turystycznych Żuław. Dzięki realizacji projektu “Pętla Żuławska”, obejmującego m.in. przebudowę lub postawienie od nowa 27 kluczowych i użytecznych obiektów, w tym pięknym regionie o ciekawej historii udostępniono 303 km szlaków wodnych.
Mamy zamiar jechać na urlop do Kątów Rybackich właśnie we wrześniu. Myślę, że wycieczka do rezerwatu Kormoranów i Czapli siwej będzie na pewno na liście miejsc do zobaczenia.
Skoro miejscowość nazywa się Kąty Rybackie, to wśród propozycji na animacje dla dzieci nad morzem niejako samo z siebie nasuwa się wędkarstwo. Jako sportowy odpowiednik rybołówstwa. Wprawdzie to hobby wymagające cierpliwości, ale nikt przecież nie każe siedzieć z wędkami na pomoście. Można wcześniej specjalnie zarybić jakiś niewielki zbiornik, żeby dzieciakom było łatwiej.
A ja mam inną propozycję: wspólne wędkowanie. Mając pod nosem tyle akwenów i łowisk, jak ma to miejsce w Kątach Rybackich, okazji do wyjścia na ryby z dzieciakami będzie aż nadto. Najlepiej z jakiejś łodzi, wtedy wrażenia będą o wiele większe. Być może wędkarstwo nie należy do najbardziej emocjonujących atrakcji dla dzieci, ale to jeden z lepszych sposobów na wspólne spędzanie wolnego czasu.
Wybierać się do Kątów Rybackich specjalnie po to, żeby skorzystać sobie z hotelowego SPA, komfortowego noclegu i wliczonego w cenę basenu? Mocno dyskusyjny pomysł. Osobiście byłbym sceptyczny - plaże nad Morzem Bałtyckim są w mojej skromnej opinii o kilka długości lepsze od tych sztucznych grot solnych, dźwięko-, koloro- i aromaterapii i tych wszystkich dziwacznych zabiegów, kosztujących po kilka stów za parę minut.
Kąty Rybackie wyglądają na taki kurort, gdzie jest jeszcze spore pole do rozwoju. Chociaż domyślam się, że ewentualną rozbudowę infrastruktury turystycznej mocno ogranicza obecność ścisłych rezerwatów przyrody. Cóż, nie można mieć wszystkiego naraz. Gdybym to ja miał podejmować jakiekolwiek decyzje, to zostawiłbym wszystko status quo. Spacer po lesie jeszcze nikomu nie zaszkodził, a jak największa liczba miejsc noclegowych blisko morza to zwykła fanaberia tych, którzy chcieliby czerpać maksymalne zyski z turystyki i nie oglądać się na wszystko inne.