Z noclegami przy plaży w Helu jest pewien problem. Niby większość helskich pensjonatów, domów wypoczynkowych, hoteli i innych obiektów noclegowych rzeczywiście leży całkiem niedaleko morza… tylko że na plażach Parku Wydmowego trudno narzekać na nadmiar przestrzeni. A na szeroki, piaszczysty brzeg wschodniego skraju Półwyspu Helskiego trzeba przejść ten kilometr przez malowniczy las.
Niezbędne wyjaśnienia i uwagi mamy już za sobą, najwyższa pora zatem przejść do konkretnych przykładów. Usługi hotelarsko turystyczne na noclegi blisko morza Hel ma na tyle zróżnicowane pod kluczowymi względami - od standardów i atrakcji w pokojach, przez podstawowe zakresy cen po lokalizację w ścisłym centrum lub na obrzeżach miasta - że dla właściwie wszystkich turystów znajdzie się coś potencjalnie interesującego. I tak najbardziej wymagającej klienteli najlepiej polecić hotele. Względnie niedaleko plaży znajduje się Hotel Baltic Sands, będący de facto aparthotelem. Czyli obiektem oferującym wyłącznie kompleksowo wyposażone apartamenty. Alternatywą z dokładnie tej samej, wysokiej półki mogą być położone praktycznie po sąsiedzku Apartamenty Helska Villa.
Nieco inną kategorią obiektów noclegowych z Helu są pensjonaty. Są to ośrodki oferujące gościom całodzienne wyżywienie (all inclusive bądź za dopłatą),posiadające co najmniej 7 odrębnych pokoi - takie są wymogi kategoryzacji hotelarskiej. Spośród miejscowych pensjonatów przy morzu, warto zwrócić uwagę na Admirała Nelsona. Choćby z tego względu, że ma nie tyle jadłodajnię czy restaurację, co utrzymany w kaszubsko-marynarskim klimacie pub. Ba, ośrodek posiada nawet własne mini-SPA z siłownią, jacuzzi i możliwością poddania się podstawowemu masażowi. Kto woli jedzenie we własnym zakresie, powinien poszukać noclegów i pokoi gościnnych u miejscowych mieszkańców. Kwatery blisko plaży u osób prywatnych niejednokrotnie pozwalają zawrzeć intrygujące znajomości z gospodarzami. Z wyglądu Villa Kuter sprawia wrażenie, że zamieszkują ją barwne osobowości. Na takie towarzyskie smaczki generalnie można liczyć wtedy, kiedy wybierze się kwaterę skromną i tanią, a nie reprezentacyjną, luksusową wręcz willę.
Bardzo przystępne sumaryczne koszty noclegu przy plaży cechują również domki letniskowe. Trzeba przy tym zaznaczyć, że mowa przede wszystkim o letniakach, o jakie w Helu może być dość trudno. Bo już w takich domkach letniskowych blisko morza, jakie oferuje Wioska Rybacka, goście mogą liczyć na wiele wygód. Ok. 40 m² powierzchni użytkowej, telewizor, sejf, sprzęt plażowy, w pełni wyposażony aneks kuchenny na wyłączność, łóżka dla 4 osób… a wszystko po 400 zł za dobę (plus opłaty klimatyczne na rzecz miasta) w lipcu i sierpniu.
Jak widać ofertę na noclegi Hel ma całkiem rozbudowaną. Dokładnie tak, jak przystało na położony bezpośrednio przy morzu i cieszący się ogromną popularnością (nie tylko wśród wczasowiczów z Polski) kurort turystyczny. O atrakcyjną miejscówkę blisko plaży w szczycie sezonu wakacyjnego bywa ciężko - wolne pokoje latem niemal się nie trafiają, prawie wszystkie miejsca i terminy wyprzedają się nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
Hel rozwinął się w ostatnich latach. Na całym Półwyspie Helskim przybyło sporo miejsc noclegowych i apartamentów, jest coraz więcej knajpek i punktów gastronomi czynnych przez cały rok. Uważam, że w Helu nie można narzekać na brak atrakcji. Godnym polecenia jest całoroczny apartament Sea zlokalizowany blisko morza i blisko plaży. www.seahel.pl
Hel rozwinął się w ostatnich latach. Na całym Półwyspie Helskim przybyło sporo miejsc noclegowych i apartamentów, jest coraz więcej knajpek i punktów gastronomi czynnych przez cały rok. Uważam, że w Helu nie można narzekać na brak atrakcji. Godnym polecenia jest całoroczny apartament Sea zlokalizowany blisko morza i blisko plaży. www.seahel.pl
Tak się zastanawiam, którą z plaż wybierają wczasowicze wypoczywający w Helu. Czy tę bliższą ośrodkowi, w którym zatrzymali się na nocleg, czy też tam gdzie powinno być więcej wolnego miejsca. Znając polską mentalność, podejrzewam że większość wali na plażę niedaleko centrum miasta. Nawet jeśli latem panuje na niej taki tłok, że szpilki nie idzie wcisnąć. Wniosek może być tylko jeden: jak Hel i noclegi to nie ma co patrzeć na dokładną lokalizację, bo żeby porządnie odpocząć na plaży te kilkaset metrów tak czy inaczej trzeba będzie przejść.
To nie tylko “stary człowiek i morze” - niektóre ryby potrafią solidnie dać w kość, zanim wreszcie uda się wyciągnąć je na brzeg. Ewentualnie na pokład łodzi, gdyż naprawdę grube ryby pływają raczej na pełnomorskich wodach, niż w pobliżu portu czy piaszczystego brzegu. W okolicach Helu można złowić dorsze, łososie, węgorzyce, śledzie, flądry, belony czy babki.
Ostoja naturalnego dla nadbałtyckich wydm ekosystemu i przybrzeżnego krajobrazu. Utworzony w końcówce 2006 roku, mając na uwadze przede wszystkim szczególną florę. Zwłaszcza porosty i grzyby oraz gatunki takie jak honkenia piaskowa, mikołajek nadmorski, wydmuchrzyca piaskowa, piaskownica zwyczajna. Helskie Wydmy mają niewiele ponad 108 hektarów powierzchni.
Na szwedzkiej mapie z XVII wieku przedstawiona jeszcze jako skupisko 6 wysp. Mierzeja powstała w wyniku nanoszenia piasku przez prądy morskie. Dziś ma ok. 34 kilometry długości, w najszerszym punkcie jej szerokość wynosi 3 km, natomiast w najwęższym - tylko 150 metrów. Półwysep słynie z walorów przyrodniczych - m.in. lasów, wydm i przystanków wędrownych ptaków.
Port wojenny na Helu zaczął powstawać jeszcze w 1931 r. - wybuch II WŚ zatrzymał prace. Gotowy był jeden basen oraz nabrzeże do obsługi okrętów. Współczesna jednostka “Punkt Bazowania Hel” została uformowana na początku 2008 r. Perełką portu jest zacumowany kuter pościgowy Batory, na którym 16 obrońców Helu w 1939 r. przebiło się na szwedzką Gotlandię.
Niestety, z roku na rok coraz mniej fok można spotkać na polskim wybrzeżu. Ludzie powinni wiedzieć, co robić w sytuacji, gdy spotka się jedną na plaży, tak jak opisano w artykule.
No myślę, że są to bardzo dobre propozycje na urlop we wrześniu w Helu, szczególnie fokarium. Mniej dzieci bo już zaczyna się szkoła więc można zobaczyć te fascynujące zwierzaki bez tłumów. Muzea wiadomo, zawsze warto zobaczyć.
Na Helu nie byłam bardzo dawno, właśnie przez wspomniane korki, tłumy i inne sprawy, ale myślę, że faktycznie w listopadzie być może będzie dużo spokojniej. Nie pozostaje mi nic innego jak rezerwować pobyt na długi listopadowy weekend i czekać :)