Skocznia Narciarska Orlinek

Skocznia Narciarska Orlinek to wielofunkcyjna atrakcja znajdująca się przy ulicy Olimpijskiej w Karpaczu. Uzyskała ona nawet homologację FIS. Jej rekord został ustanowiony w 2004 roku, w czasie Mistrzostw Polski Seniorów w Skokach Narciarskich przez Adama Małysza, który skoczył na 94,5m.

Potencjał tego obiektu nie wyczerpuje się jednak tylko w zimie. W lecie, skocznia przeobraża się bowiem w centrum sportów ekstremalnych. Dzięki temu można skakać z jej szczytu, zjeżdżać na linach czy chodzić po wiszących na niej mostach. Turyści mogą również wspiąć się na punkt widokowy na jej szczycie i oglądać przepiękne widoki Karpacza i Karkonoszy.

Historia obiektu sięga 1912 roku, kiedy to niedaleko obecnego hotelu Orlinek postawiono pierwszą drewnianą skocznię. Zmodernizowano ją jednak w 1932 roku, podnosząc punkt krytyczny do k-45. Po II wojnie światowej konstrukcję rozebrano ze względu na jej zły stan techniczny. Chwilę potem rozpoczęto jednak pierwsze prace budowlane nad wznoszeniem nowego obiektu, pod kierunkiem Stanisława Marusarza.
Niestety drewnianej skoczni nie oszczędzały silne wiatry, więc w 1979 roku wybudowano całkiem nową skocznię na solidnym, metalowym szkielecie. Kolejna przebudowa i modernizacja miała miejsce w 2000 roku, przed Mistrzostwami Świata Juniorów. Wtedy to dobudowano także wieżę sędziowską i trenerską oraz odwodniono i dośnieżono zeskok.

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Jedna z wizytówek Karpacza, nawet jeśli lata największej świetności ma już za sobą. Pierwszą skocznię wybudowano tu w 1912 r., stojącą dziś - 57 lat potem. Rekordzistą obiektu od Mistrzostw Polski w 2004r. jest Adam Małysz, który uzyskał 94,5 metra. Latem, skocznia przeistacza się w ośrodek sportów ekstremalnych, a przez cały rok jest oryginalnym punktem widokowym.

Linki do wpisów na blogach poruszających temat Skoczni Narciarskiej Orlinek:

Komentarze (1)

Anonim 16.07.2019 13:37

Wow, nie wiedziałam, że Orlinek w Karpaczu to taka atrakcja, myślałam, że funkcjonuje tylko w zimie a tu proszę. Taka niespodzianka, chyba się wybiorę na weekend.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy