Wrzesień w górach - za noclegiem, a nawet przeciw

W turystyce lato już ustąpiło przed jesienią, co dla wielu osób oznacza definitywny koniec z turystyczno-wypoczynkowymi wojażami. Gdyby jednak poprzeglądać oferty noclegowe zachęcające do turnusów we wrześniu, to należałoby wywnioskować że jedyną, za to niezwykle poważną przeszkodą będzie notoryczny brak wolnego czasu. A góry kuszą na wiele rozmaitych sposobów.

Zdania w tej kwestii są niemal tak spolaryzowane, jak nie przymierzając polska scena polityczna. Niektórzy mają takie zdanie, że to właśnie wrzesień będzie najlepszym momentem na górskie wyprawy. Z drugiej wszelako strony: grupa, która uważa że pobyt w sezonie jesiennym w takich miejscowościach jak Szklarska Poręba, Wisła czy Zakopane, najzupełniej w świecie mija się z celem. Kto ma rację - nam nie sposób rozstrzygać. Dlatego przypomnimy po parę argumentów z obu stron tego turystycznego sporu, a każdy już sam zdecyduje, czy jest zainteresowany zarezerwowaniem noclegu w górach we wrześniu. A takie kwestie jak ewentualny wybór konkretnego kurortu w Polsce, zarezerwowanie sobie pokoi / łóżek w jakimś przytulnym obiekcie czy możliwości wzięcia urlopu stanowią tematy na kompletnie inne artykuły blogowe*.

Wrzesień w górach - za wyjazdami

1. Kolorowe pejzaże - początek złotej polskiej jesieni, która zdecydowanie najefektowniej wygląda właśnie w górskich rejonach. Kiedy we wrześniu niektóre rośliny pozostają w rozmaitych odcieniach zieleni, inne już przybierają żółte, czerwone i brązowe barwy. Dotyczy to nie tylko drzew, ale i pewnych rodzajów traw, krzewów itd. Najlepszym przykładem na niezwykle szeroką paletę kolorów górskich krajobrazów są Tatry, a zwłaszcza okolice Czerwonych Wierchów. Jednak inne pasma górskie też zapewniają wysmakowane doznania estetyczne. Tu nie ma się co rozpisywać, lepiej rzucić okiem na zdjęcia - takie bez komputerowego poprawiania Matki Natury.

2. Raj dla amatorów sportu - wprawdzie w kontekście aktywnego spędzania wolnego czasu pierwszym skojarzeniem z górami są szeroko pojmowane narty, to we wrześniu możliwości jest dużo, dużo więcej. Dłuższe bądź krótsze wędrówki wzdłuż malowniczych szlaków to dopiero początek. Naprawdę wymagające trasy rowerowe, znakomite tereny do jazdy konnej, baseny i aquaparki w wielu kurortach (zwłaszcza te bazujące na gorących źródłach, z basenami termalnymi na świeżym powietrzu!), obiekty sportowe do wielu różnych dyscyplin, a wreszcie znakomite warunki dla szeregu sportów ekstremalnych. Rafting, kajaki na rwących rzekach, arcytrudne tory do downhillu (i innych odmian kolarstwa), trudne wyprawy quadami czy samochodami terenowymi, pola paintballowe… Do wyboru, do koloru!

3. Mnóstwo atrakcji dla każdego - to samo mogą zresztą powiedzieć ci, którzy nie utożsamiają intensywnego wysiłku z przyjemnym relaksem. Góry to nie morze, tutaj sezon potencjalnie trwa nawet i przez cały rok, a więc nie jest tak że z początkiem września całe życie w kurorcie zamiera. I tak w Zakopanem można wskazać liczne oddziały Muzeum Tatrzańskiego oraz wszelkiego sortu lokale na zawsze ruchliwych Krupówkach. Kowary intrygują kopalniami Uranu, jeszcze więcej tajemnic otacza średniowiecznych Walonów, którzy swego czasu uczynili ze Szklarskiej Poręby coś w rodzaju mineralogiczno-rzemieślniczej potęgi. Karpacz to kraina legendarnego Ducha Gór Karkonosza (vel Liczyrzepy). Uzdrowiska na Ziemi Kłodzkiej - Lądek, Duszniki, Polanica, Kudowa - to marka sama w sobie. Tak samo zresztą jak małopolska Krynica-Zdrój: na pełnym fantastycznych zabytków sakralnych Małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej, gdzie również trwa kolejne duże Forum Ekonomiczne… Trzeba wymieniać dalej?

Wrzesień w górach - przeciw wyjazdom

1. Niepewna pogoda - cechą charakterystyczną jest to, że aura potrafi zmieniać się nawet szybciej niż z godziny na godziną. A przecież we wrześniu następuje także dość gwałtowne załamanie pogody, tj. przejście z fazy upałów do deszczy, burz, względnego chłodu i podobnych “atrakcji” umiarkowanego klimatu na dużych wysokościach w Europie środkowo-wschodniej. Ubieranie się na cebulkę, na dodatek taką wielowarstwową, to przed wyjściem na zewnątrz wyższa konieczność. O komforcie można zapomnieć.

2. Rosnące niebezpieczeństwo na szlakach - ściśle wiąże się z pogodowymi zawieruchami w górach. Wychodzisz rano przy pełnym słońcu i bez ani jednej chmurki na niebie, a jeszcze przed południem łapie cię rzęsisty deszcz. A przy nieodpowiednim obuwiu o jakiś poślizg i bolesny (oby tylko!) upadek jest bardzo łatwo. A przecież zdarza się i tak, że już we wrześniu spada pierwszy śnieg. O lawinach jeszcze nie ma mowy, ale w takich warunkach o górskich wojażach bez odpowiedniego przygotowania lepiej nie myśleć.


* które to albo powstaną, albo i nie pokażą się na noclegi.net.pl.

Komentarze (1)

MaThek 6.09.2017 08:17

Fajny zestaw zdjęć - robione rzeczywiście we wrześniu, jak sugerowałaby podstawowa treść wpisu, czy wrzucane na chybił-trafił z bazy multimediów, żeby po prostu czymkolwiek zapełnić stronkę ;-] ? BTW - naprawcie sobie galerię, bo jak chcę obejrzeć niektóre fotki w jakimś normalnym rozmiarze, to nie wyświetla zdjęć tylko czarne tło!

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy