Śnieg na bałtyckiej plaży i inne - dlaczego ferie zimowe nad morzem to dobry wybór?

Jeśli ktoś poważnie planuje wypoczynkowy wyjazd w styczniu albo w lutym, to generalnie w grę wchodzą dwie podstawowe opcje: albo wypad w góry na narty, albo jakaś egzotyczna wycieczka do ciepłych krajów. Tak zwykle wyglądają pierwsze skojarzenia z feriami zimowymi. Na takim tle pomysł wyjazdu nad polskie morze może się wydawać cokolwiek abstrakcyjny, ale to tylko pierwsze wrażenie. Bo gdyby się nad tym głębiej zastanowić, nasze wybrzeże również w zimie ma sporo turystycznych walorów.

Wobec mocno niesprzyjających warunków do kąpieli i opalania się w słońcu, na ferie trzeba pomyśleć nad zupełnie innymi atrakcjami niż te, które w wakacje przyciągają nad morze wprost niezliczone tłumy urlopowiczów. I paradoksalnie również zimą plaża zapewni najwięcej interesujących wrażeń. Po pierwsze: wtedy na Bałtyku powinien trwać właśnie w najlepsze sezon sztormów. A to oznacza nie tylko wspaniałe, niezwykle fotogeniczne widoki, ale też istne żniwa dla poławiaczy bursztynu. O tej porze roku nie potrzeba wcale specjalistycznego sprzętu i wyrafinowanej wiedzy - sztormowe fale wyrzucają na brzeg sporo bursztynowych kawałków. Wystarczy tylko uważnie się rozglądać, aby szybko zebrać odpowiednią ilość amberu na jakiś naszyjnik. Albo bursztynową nalewkę do “uwarzenia” już w domu.

Po drugie: korzystne dla zdrowia właściwości nadmorskiego klimatu i oddychanie świeżym, czystym powietrzem. W przypadku ferii zimowych nad morzem zwyczajnie nie może dojść do takich sytuacji, które coraz częściej zdarzają się w górach - smogu, który niektórych turystów zdążył już skłonić do wystąpienia na drogę sądową przeciwko zasadności pobierania opłaty klimatycznej. Komu bardzo zależy na zdrowiu, z pobytu na wybrzeżu powinien być zadowolony. Wprawdzie nad morzem trudno o stoki narciarskie - a jak już się trafiają jak np. w Sopocie, to są łagodne i dla prawdziwych miłośników białego szaleństwa zwyczajnie za proste - za to inne aktywności fizyczne pozwolą zadbać o formę. Szczególnie polecane są długie spacery wzdłuż plaży, wymagające więcej wysiłku bieganie czy… narciarstwo biegowe, które przy odpowiednio zabezpieczonym sprzęcie można uskuteczniać choćby i na samym piasku.

Kolejnym atutem wyjazdu na ferie nad morze będą wszechobecne cisza i spokój. Kompletne przeciwieństwo gwaru (wręcz chaosu), jaki panuje w środku lata. Albo w górskich kurortach turystycznych zimową porą, ze szczególnym naciskiem na stacje narciarskie. Na wybrzeżu zaś piękna przyroda, szum fal i praktycznie nikogo innego dookoła. Ma to wprawdzie także nie do końca pozytywne skutki - może doskwierać brak pewnych atrakcji sezonowych - ale i do ciekawych, wartych odwiedzenia miejsc (muzea, zabytki etc.) kolejki w czasie ferii zwykle są dużo, dużo krótsze.

Na feriach zimowych nad Morzem Bałtyckim w Polsce większość turystów niejako z definicji stawia krzyżyk, wychodząc z założenia że przy niskich temperaturach i padającym śniegu nie ma mowy o efektywnym, przyjemnym relaksie. To zdecydowana przesada. Wystarczy tylko dobrze się zorientować, jakie opcje dają poszczególne miejscowości w trakcie ferii. I wybrać taką, która zagwarantuje najlepszy wypoczynek nad morzem w środku zimy.

Komentarze (1)

MaThek 7.11.2017 10:55

Całkiem ładne zdjęcie. Szkoda tylko, że wykonane w tak pochmurny, a nie słoneczny dzień. Wtedy widoczki byłyby z pewnością o wiele przyjemniejsze dla oka. Co do samych ferii zimowych nad morzem, to raczej zachowywałbym głęboko uzasadniony sceptycyzm. Potrafią sobie wyobrazić dwutygodniowy wypad na narty w góry, ale żeby zimą przez bitych 10-14 dni przesiadywać nad morzem, to już dla mnie kompletna abstrakcja. Ale jeden weekend czy 5 dni - proszę bardzo.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy