Podpowiadamy, czemu warto pojechać na kilka dni nad jezioro akurat jesienią

W branży turystycznej jesień tak naprawdę zaczyna się wraz z pierwszymi dniami września. Nieco się to rozmija z kalendarzem i astronomicznymi porami roku, za to stwarza wymarzone warunki do dłuższego odpoczynku nad jeziorem. Dla tych, którzy mogą samodzielnie wybrać termin urlopu, przygotowaliśmy parę solidnych argumentów zachęcających do jesiennego wyjazdu na Mazury bądź inne polskie pojezierze.

1. Jesienią bardziej się opłaca - w czerwcu, lipcu i sierpniu obiekty noclegowe na Mazurach mogą liczyć na ogromny wzrost zainteresowania potencjalnych klientów. Przede wszystkim rodzin z dziećmi w wieku szkolnym lub jeszcze młodszymi. A skoro wyższy popyt skutkuje wzrostem cen, to i nocowanie w szczycie sezonu kosztuje więcej. Natomiast we wrześniu cenniki wracają już do standardowego poziomu. 20% różnicy nie jest wcale rzadkością.

2. Hałaśliwe kurorty pełne ludzi zmieniają się w kameralne miejscowości - cenione, lubiane i sprawdzone ośrodki turystyczne latem przeżywają istny najazd turystów. Nawet w dość sporych miastach nad jeziorami - takich jak Giżycko, Mrągowo czy Mikołajki - liczba wakacyjnych przyjezdnych najczęściej kilkukrotnie przerasta liczbę stałych mieszkańców. Sytuacja radykalnie zmienia się wraz z początkiem września. Robi się ciszej, spokojniej, a pogoda zwykle bywa bardzo porównywalna z wakacyjną aurą. Te same atrakcje, a bez tłumów i kolejek o wiele przyjemniejsze i łatwiej dostępne.

3. Jesienne krajobrazy nie mają sobie równych - właściwie wystarczyłoby tylko wspomnieć o złotej polskiej jesieni, aby wszystko było jasne. Malownicze pejzaże to bardzo mocna strona jezior, zwłaszcza tych na Mazurach, popularnie nazywanych “Cudem Natury”. W jesiennej odsłonie, kiedy drzewa mienią się tyloma różnymi kolorami, piękne panoramy są w stanie wywołać długotrwały opad szczęki.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy