Początek Polski na końcu półwyspu - Hel turystycznie o każdej porze

Na początek mała lekcja języka polskiego: jeśli coś znajduje się na terenie Półwyspu Helskiego, poprawną formą będzie “na Helu”, a jeśli w znajdującym się na skraju mierzei mieście Hel: wtedy piszemy/mówimy “w Helu”. Skoro (nie)zbędne formalności dla purystów mamy już za sobą, pora przybliżyć nieco walory tego niebywale atrakcyjnego zakątka nad morzem i zaproponować kilka terminów oraz okazji idealnych dla wyjazdu na Hel do Helu.

Weekend we dwoje w Helu - niewiele rzeczy może się tak pozytywnie przysłużyć wzajemnym relacjom w związku, jak romantyczny wyjazd nad morze. Rzecz jasna równie istotne co stosowny nastrój, będą szeroko rozumiane przyjemności weekendu tylko we dwoje w Helu. Od wieczornych przechadzek po plażach i nadmorskich promenadach, przez rozkoszne wręcz zabiegi SPA & Wellness specjalnie dla par, aż po wind/kitesurfing i inne pozytywne wariactwa. A dodając do tego piękne, fotogeniczne plenery, Hel na weekendy we dwoje nadaje się znakomicie.

Odnowa biologiczna w Helu - relaks w wydaniu mocno wzbogaconym. I niemal niczym takowy uran, poddanie się profesjonalnej odnowie biologicznej w Helu przynosi prawdziwie bombowe efekty. A już całkiem poważnie: rozmaite masaże, kąpiele, inhalacje, rytuały saunowe, okłady z mniej bądź bardziej dziwnych rzeczy… to wszystko bardzo wydatnie przyczynia się do takiej poprawy samopoczucia i regeneracji organizmu, jakiej nie da się osiągnąć samym plażowaniem i nadmorskim klimatem. A jako że Hel to kurort turystyczny z prawdziwego zdarzenia, funkcjonuje tu dość dużo obiektów SPA i innych, oferujących fachową odnowę biologiczną.

Sylwester w Helu - nieco inna niż zwykle impreza sylwestrowa jako solidny pretekst do wypoczynkowego turnusu nad morzem na nowy rok. Wprawdzie na sylwestrze w Helu raczej nie wystąpią na żywo gwiazdy estrady, a i na jakieś prawdziwie innowacyjne zabawy okolicznościowe cokolwiek trudno liczyć, ale już sam fakt wyjazdu sporo zmienia w doznaniach. O nadmorskim powietrzu, podobno wyjątkowo skutecznie kojącym ból głowy typowy dla Nowego Roku po szampańskiej imprezie, już się zbytnio nie rozpisując. Także Hel i sylwester to całkiem zdrowy koktajl, a w ramach bonusu: różne możliwości rekreacji, od wędrówek po plaży po przechadzki po promenadzie.

Boże Narodzenie w Helu - prawdziwie święty spokój, piękna przyroda Nadmorskiego Parku Krajobrazowego, odpoczynek: same zalety. Hel w oczach turystów na Boże Narodzenie ma tę podstawową zaletę, że przyjeżdżając w gości na wigilię (i parę innych dni) w ogóle nie trzeba nic robić przy świątecznych przygotowaniach i porządkach. W ten sposób kupuje się - i to stosunkowo tanio - dużo wolnego czasu, który można przeznaczyć na zwiedzanie helskiego Muzeum Rybołówstwa, różnorodnych tematycznie wystaw w bunkrach, spacery po plaży… W czasie Bożego Narodzenia w Helu warto też zajrzeć do miejscowych kościołów, takich jak świątynia pw. Bożego Ciała.

Andrzejki w Helu - wróżby miłosne, dobra muzyka, a przy okazji wszelkich andrzejkowych zabaw: jakże przydatny relaks nad morzem. Być może andrzejki sensu stricte w Helu będą wyglądać nieco inaczej, jeśli tylko gospodarze okolicznościowej imprezy odejdą od schematu lania wosku i muzyki disco. Kto wie, czy dobrą inspiracją nie będzie wcześniejsza wizyta w muzeum regionalnym Checz Kaszubska, gdzie można dowiedzieć się co nieco o ludowych zwyczajach. Bo jeśli chodzi o odpoczynek, to tak na andrzejkach, jak i w jakichkolwiek innych okolicznościach Hel znakomicie wywiązuje się z tego zadania.

Boże Ciało w Helu - bodaj najprzyjemniejszy długi weekend, mimo że to majówka ma większą renomę. Boże Ciało wypada pomiędzy 21 maja a 24 czerwca, czyli zaraz przed sezonem letnim - a o tym, że Hel w rzeczonym okresie należy do nadzwyczaj atrakcyjnych miejsc. Poza tym świąteczny czwartek to jeszcze nie wakacje, a zatem turystów zjedzie zauważalnie mniej. A mając w pamięci typowy dla lipca i sierpnia tłok na Helu (np. przed latarnią morską), przyjazd na 4 dni właśnie na święto Bożego Ciała może okazać się ciekawszy niż pełny, dwutygodniowy turnus w szczycie sezonu.

Weekend majowy w Helu - o kąpieli w morzu i ekstremalnych sportach wodnych w środku majówki lepiej nie myśleć z poważnymi nadziejami, ale pozostałe atrakcje zwykle są już dostępne. Tak de facto to długi majowy weekend - zarówno w przypadku Helu, jak też pozostałych miejscowości nad polskim morzem - stanowi rzeczywisty początek sezonu turystycznego. Rzecz jasna szczyt przypada na lato, ale już majówka kusi turystów na całe mnóstwo różnych sposobów. Hel czyni to chociażby za sprawą fokarium, Checzy Kaszubskiej (i innych domków ryglowych), Muzeum Obrony Wybrzeża czy organizowanych w trakcie weekendu majowego imprez.

Wielkanoc w Helu - jeśli przygotowanie świąt wielkanocnych w domu staje się prawdziwą drogą przez mękę, warto pomyśleć nad rzuceniem tego wszystkiego i wyjechaniem razem z najbliższymi nad morze. Co jak co, ale Hel w roli turystycznej destynacji na Wielkanoc sprawuje się doskonale. Świeże morskie powietrze, sporo faktycznie skutecznych zachęt do aktywnej rekreacji (plaże, orliki, park linowy, hala sportowo-widowiskowa, aquaparki w sąsiednich kurortach), pocztówkowe plenery Mierzei Helskiej, jedyny w swoim rodzaju port (jeden rybacki, drugi dla marynarki wojennej), wysoka latarnia morska. Z całą pewnością Święta Wielkanocne w Helu upłyną nad wyraz przyjemnie, kiedy można z czystym sumieniem odpoczywać.

Walentynki w Helu - czyli bez drugiej połówki ani rusz. Rzecz jasna w walentynki alkohol jest całkiem przydatny i mile widziany, ale tu chodzi o towarzystwo ukochanej osoby i wspólne oddawanie się przyjemnościom, jakie zakochanym może sprawić Hel. Romantyczne przechadzki po promenadach i plażach nad morzem, kolacja przy świecach, podziwianie pięknych krajobrazów, SPA dla dwojga w ramach walentynkowego pakietu specjalnego. Bogaty program walentynek w Helu ma wystarczającą moc do tego, aby zachęcić do wracania tutaj każdego 14 lutego.

Ferie zimowe w Helu - jeśli jazda na nartach i snowboardzie nie jest warunkiem bezwzględnie koniecznym, to będzie bardzo porządna alternatywa dla wyjazdów w góry. Głównym atutem Helu w okresie ferii zimowych niewątpliwie będą nadmorski klimat oraz zdecydowanie warte uwiecznienia na zdjęciach krajobrazy Mierzei Helskiej. Bardzo odczuwalna, w jak najbardziej pozytywnym sensie, będzie również znacznie mniejsza liczba turystów w tym mieście. Oczywiście spędzając ferie zimowe w Helu lepiej nie zapomnieć o wyjściach na plażę: dla niezapomnianych widoków potężnych sztormów i wyrzucanych przez fale na brzeg kawałków bursztynu.

Dzień Kobiet w Helu - bardzo dobre i kuszące wyłamanie się ze schematu tulipanów, bombonierek, filmów w kinie i pokrewnych konwencji towarzyszących świętu 8. marca. Nastawiony na odpoczynek i same przyjemności wyjazd do Helu z okazji Dnia Kobiet to gwarancja wielkiej satysfakcji. Prawdopodobnie tym, czego panie oczekują po tego typu pakietach najmocniej, są urodowe zabiegi z rodzaju SPA & Wellness. A przecież na Dzień Kobiet w Helu można jeszcze liczyć na rozmaite imprezy, występy artystyczne, różne spotkania… no i relaks nad morzem w urokliwej miejscowości.

Wakacje w Helu - najwyższe temperatury wody i powietrza, najwięcej atrakcji do wyboru, najintensywniejsze życie nocno-towarzyskie. Bez cienia wątpliwości najgorętszym okresem w całym Helu są wakacje i związany z nim szczyt sezonu letniego. Mnóstwo osób na plażach (bodaj najlepsze są na samym cyplu), ekspozycje w bunkrach Muzeum Obrony Wybrzeża, najsłynniejsze w kraju fokarium, wędkarskie i turystyczne rejsy z portu, rozbudowane niedawno o nowe eksponaty Muzeum Rybołówstwa we wnętrzach dawnego, średniowiecznego kościoła, widoki z latarni morskiej, poruszające instalacje w rodzaju “Morskich Tajemnic” czy “Makabry XX wieku”, ściągające regularnie do miasta na rozmaite imprezy grupy rekonstruktorów… Na wakacjach w Helu tyle się dzieje, że czasami nie sposób nadążyć za wszystkim co ciekawe i godne uwagi.

Jesień w Helu - niby kalendarzowa zaczyna się 22 września, ale dla branży turystycznej sezon jesienny zwykle zaczyna się już na początku tego miesiąca, wraz z inauguracją roku szkolnego. Wtedy też z Helu wraca do domów pokaźna część przyjezdnych, co z kolei bezpośrednio skłania innych do przyjazdu jesienią nad morze, na Półwysep Helski. Mniej parawanów na plażach, mniej wczasowiczów w fokarium, krótsze kolejki do placówek zrzeszonych w Muzeum Obrony Wybrzeża, krajobrazy wciąż fantastyczne… A jakby tego było mało, to jeszcze jesień w Helu zwykle wiąże się z niższymi cenami: za nocleg, za bilety i wejściówki, za posiłki itd. Wprawdzie trudniej też kupić jakąś pamiątkę, gofra czy loda na głównej ulicy, ale dla wielu to żadna strata.

Weekend listopadowy w Helu - dwa ważne i ustawowo wolne święta = dwa preteksty do wypadu nad morze w celach wypoczynkowych. Hel na długi weekend listopadowy będzie bardzo dobrą, a poniekąd także adekwatną do okoliczności destynacją. Mowa głównie o Święcie Niepodległości i ekspozycjach Muzeum Obrony Wybrzeża, bardzo zgranych tematycznie. A jeśli chodzi o pozostałe atrakcje weekendu listopadowego w Helu, to nie wolno zapominać o plażach, porcie, Muzeum Rybołówstwa, fokarium czy latarni morskiej.

Komentarze (2)

MaThek 4.08.2017 15:36

Raz czy dwa odwiedziłem "Hel na Helu" i zdecydowanie najmocniej utkwiła mi w pamięci wizyta w fokarium. Trudno żeby było inaczej, skoro praktycznie wychowywałem się na filmach zakończonych na "czytała: Krystyna Czubówna". Kiedyś robili porządne dokumenty przyrodnicze, nie to co teraz, gdzie więcej jest o naukowcach i wyprawie niż badanych przez nich zwierzętach. I jeszcze słówko o fokarium: mam nadzieję że kiedyś uda im się odbudować populację fok na tyle, że spotkanie jednej albo kilku sztuk na jakiejś dzikiej plaży w Polsce stanie czymś tak codziennym, jak obnośni sprzedawcy kukurydzy w kurortach nad morzem.

Anonim 9.10.2017 11:19

Myślę, że chociaż raz warto wybrać się do najdalej wysuniętego miasta na półwyspie Helskim, czyli do Helu oczywiście. Oprócz fokarium czy latarni morskiej, interesująca jest tu także przyroda, zwłaszcza gdy odejdzie się trochę od najbardziej zaludnionych miejsc.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy