Nowa przystań na Śniardwach równo za rok

Bardzo dobra wiadomość dla miłośników sportów wodnych, którzy nie wyobrażają sobie wypoczynku na Mazurach bez kilku wypraw na żagle. Śniardwy - największe jezioro w Polsce - we wrześniu 2018 wzbogaci się o całkiem sporą, porządnie wyposażoną przystań. Infrastrukturalnie zbliżoną do portu z prawdziwego zdarzenia, co znacząco poprawi warunki żeglugowe na tym akwenie.

Nowa przystań powstanie w miejscowości Nowe Guty (gmina Orzysz), położonej u wschodnich brzegów Jeziora Śniardwy. Znajdzie się w nim miejsce na 40 różnego rodzaju jednostek - od prywatnych jachtów motorowych i małych żaglówek po statki pasażerskie - oraz 3 łodzie Stowarzyszenia Mazurska Służba Ratownicza, które jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo na akwenie. W Nowych Gutach żeglarze będą mogli nie tylko zacumować, ale też uzupełnić paliwo, podładować akumulatory, wyczyścić łódź itd. Podejście do przystani ułatwić ma usypanie kamienno-ziemnego pirsu, który stworzy spokojną zatoczkę.

Starania o wybudowanie dużej przystani na Śniardwach w okolicach Nowych Gut trwają przynajmniej od 2004 roku. Jak mówił Dariusz Kizling ze Stowarzyszenia Turystycznego Śniardwy-Nowe Guty, największe polskie jezioro to akwen niezwykle atrakcyjny dla amatorów żeglarstwa, ale przy tym również trudny. Przy ponad 110 kilometrach kwadratowych powierzchni, tak na dobrą sprawę żeglarze mogą korzystać tylko i wyłącznie z portu w Popielnie, na zachodnim skraju jeziora - ok. 25 kilometrów od miejsca, w którym powstanie nowa przystań. W innych miejscowościach, np. Oktarowie czy Niedźwiedzim Rogu, znajdują się wyłącznie drewniane pomosty cumownicze - bez jakichkolwiek innych udogodnień.

Jak podkreślał Kizling w rozmowie z Polską Agencją Prasową, przystań w Nowych Gutach poprawi również bezpieczeństwo na Śniardwach. Przy silnym wietrze, spychającym na wschód i południe (gdzie tory wodne są wąskie, przy załamaniu pogody tworzą się krótkie i ostre fale, a do tego dno jest płytsze i kamieniste), żeglarze nie mają gdzie się schronić, co może prowadzić do prawdziwych nieszczęść. Przytoczony tutaj przykład to tragiczny w skutkach biały szkwał sprzed dziesięciu lat, który przyniósł wiele ofiar i strat.

Wybudowanie przystani w Nowych Gutach ma kosztować 13,2 miliona złotych, z czego blisko 11 milionów pokryje unijna dotacja. Zgodnie ze słowami Dariusza Kizlinga, najtrudniejszy etap realizacji portowej inwestycji i tak już udało się przejść. Chodzi tutaj o uzyskanie pozytywnej decyzji środowiskowej - przystań na jeziorze Śniardwy będzie wybudowana na terenach Mazurskiego Parku Krajobrazowego, co z pewnością nie ułatwiało całej sprawy.

Komentarze (1)

Anonim 6.09.2017 11:46

Aż żałuję, że odpuściłem sobie Uwagę - czy jakiś tam inny program interwencyjny w TV - który puścili gdzieś w okolicach rocznicy tego białego szkwału na Mazurach. Coś tam miało być o bezpieczeństwie na jeziorach, które przez dekadę praktycznie w ogóle się poprawiło. Bo z tego mówił ten cały D.Kizling przy okazji nowej przystani na Śniardwach, tak trochę między wierszami można wyczytać że skutki szkwały byłyby choć trochę mniej tragiczne, gdyby było więcej odpowiednio wyposażonych portów.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy