Karpacz będzie miał nową maskotkę

Dobrze przemyślana promocja i właściwy PR to we współczesnych czasach rzecz nie do przecenienia. Wywołanie pozytywnych skojarzeń spędza sen z powiek tysiącom specjalistów od marketingu, ale może też podążyć zupełnie inną drogą. Tak jak miasto Karpacz, które jakiś czas temu ogłosiło konkurs na oficjalną maskotkę tej słynnej, turystycznej miejscowości. W pierwszym etapie internauci wybierali jedną z trzech zaproponowanych przez komisję postaci, w drugiej do boju ruszyli graficy i rysownicy. Znamy już wszystkie wyniki.

Zamiast przeprowadzać szeroko zakrojone badania i zatrudniać specjalistów od kreowania wizerunku, identyfikacji wizualnej i podobnych czarnomagicznych (przynajmniej dla niektórych) dziedzin, władze Karpacza wybrały dużo bardziej demokratyczną - do pewnego stopnia - drogę do wyłonienia miejskiej maskotki. Na początek mieszkańcy, turyści i internauci wybierali pomiędzy sową, wilkiem i karkonoskim skrzatem ¹. Zdaniem włodarzy te trzy postacie są najmocniej związane z regionem i Karpaczem, wywołują też pożądane skojarzenia.

I tak sowa nieodmiennie kojarzy się z mądrością, przenikliwością i wysokimi zdolnościami przewidywania. Do tego dochodzą lokalne opowieści o Sowiej Dolinie, poza tym w Karkonoszach występuje kilka gatunków sów, w tym największe w Europie Puchacze. Wilk to według opisu komisji symbol wytrwałości, siły, niezależności i wartości rodzinnych. No i nie wolno zapominać o Wilczej Porębie, jednej z piękniejszych dzielnic Karpacza. Natomiast skrzat karkonoski trafił do konkursu przede wszystkim dzięki niezwykłej serii Bajkowych Przewodników autorstwa Marii Nienartowicz.

Zdecydowanym faworytem głosujących okazał się wilk, który zebrał dokładnie 50,3% głosów zbieranych w internecie oraz ankiecie, którą przeprowadzono wśród uczniów karpackiej szkoły. W kolejnym etapie 9-osobowa komisja spośród nadesłanych prac wybrała dwa projekty graficzne - jeden stanie się podstawą do stworzenia oficjalnej maskotki miasta (obecnej przy różnych wydarzeniach w Karpaczu, do kupienia w sklepach z pamiątkami etc.), drugi posłuży jako witacz przy wjeździe do miasta.

Pozostaje czekać na pierwsze efekty, jakie Karpaczowi przyniesie wilk w roli maskotki.


¹ możemy się tylko domyślać, z jakich to względów w tym gronie zabrakło samego Karkonosza. Legendarnego Ducha Gór, którym inspirował się sam J.R.R. Tolkien przy tworzeniu postaci magów Śródziemia z “Władcy Pierścieni”, “Hobbita” i innych powieści.

Komentarze (1)

MaThek 25.08.2017 14:41

A mi przewinął się jakoś parę miesięcy temu, że wilki znowu pojawiły się po polskiej stronie Karkonoszy. I chyba się zadomowiły, bo widziałem też coś o rozszarpanych sarnach pozostawionych całkiem niedaleko jezdni w Karpaczu i zdjęciach zrobionych przez kamery i aparaty Karkonoskiego Parku Narodowego... Ta maskotka to takie uprzejme przypomnienie, żeby wyprawiając się na Śnieżkę nie zapomnieć o jakiejś strzelbie?

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy