Ferie zimowe z rodziną w górach

Dwa tygodnie przerwy pomiędzy semestrami w roku szkolnym stanowią bardzo dobry czas na to, aby całą rodziną wybrać się na dłużej w góry. Rozmaite kolonie to dla dzieciaków również wielka frajda, jednak możliwości spędzenia dłuższej chwili razem z rodzicami nic nie przebije. Dlatego rodzicom nie pozostaje nic innego, jak wziąć urlop, zarezerwować pobyt na ferie zimowe w interesującym kurorcie i szykować się do wyjazdu w góry. Dla milusińskich wielka radocha, a i dla dorosłych znajdzie się sporo atrakcji.

Naturalnie najsilniejszym magnesem zachęcającym do wyjazdu na ferie zimowe w góry są stoki narciarskie. Jazda na nartach i/lub snowboardzie to znakomita rozrywka - zwłaszcza przy tak dobrze dobranym towarzystwie jak własna rodzina. Zresztą wiele stacji narciarskich robi wiele ku temu, aby zapewnić dzieciom oraz dorosłym mnóstwo interesujących zajęć. Stąd przedszkola narciarskie, tory snowtubingowe, animacje specjalnie dla najmłodszych, bary w różnych punktach stoku czy jedyny w swoim rodzaju zimowy rafting “na sucho” - czyli przejażdżki w pontonie ciągniętym przez skuter śnieżny.

Tym samym szeroko rozumiane narciarstwo alpejskie to tylko jedna z wielu intrygujących opcji rekreacyjno-wypoczynkowych, jakie warto wypróbować na feriach zimowych. Prawdziwym hitem ostatnich lat w górach są duże aquaparki, które zbudowano na bazie gorących źródeł. Takich basenów termalnych sporo powstało zwłaszcza pod Tatrami, żeby wymienić tylko Szaflary, Bukowinę i Białkę Tatrzańską czy Chochołów. Dziecięce brodziki z zabawkami, rwące rzeki, masaże bąbelkowe, zabiegi SPA, tory do sportowego pływania, jacuzzi, zjeżdżalnie, baseny zewnętrzne z doskonałym widokiem na góry… Dałoby się spędzić w takim miejscu cały zimowy dzień. Byle tylko nie zgubić dzieciaków w tłumie ludzi, którzy akurat na ferie licznie pojawiają się w aquaparkach.

A co zrobić w sytuacji, kiedy możliwości urlopowych w pracy nijak nie da się idealnie zgrać z terminem zimowych ferii dla danego województwa? Zostać w domu? W żadnym wypadku! Po prostu przesunąć trochę wyjazd na tych parę dni szkolnych - nadrobienie ewentualnych zaległości przez dzieci to żadna wielka filozofia, zwłaszcza w dobie internetu. Portale społecznościowe, notatki przechowywane i udostępniane w chmurze… czasami nawet niektórzy nauczyciele idą na rękę, pozwalając napisać jakiś sprawdzian później niż reszta klasy bez poważniejszych konsekwencji. Poza tym kapryśna pogoda może sprawić, że akurat na ferie będzie mało śniegu. Wtedy nie zaszkodzi zaczekać z wyjazdem, aż Pani Zima okaże się łaskawsza. A tak na marginesie - niektóre stacje narciarskie w Polsce dysponują już takim sprzętem do naśnieżania, które zachowują pełną efektywność nawet przy temperaturach rzędu 10℃.

Rodzinne ferie zimowe w górach z pewnością będą wspaniałym, niezapomnianym przeżyciem dla wszystkich domowników. I kto wie - może tak bardzo przypadną Wam do gustu, że wyjazdy w styczniu albo w lutym staną się nową, rodzinną tradycją? Na dodatek tej samej wagi, co wakacyjne wojaże na lipiec i sierpień.

Komentarze (2)

Anonim 7.11.2017 08:16

Niby rodzinny wyjazd na ferie zimowe to rzeczywiście bardzo dobry pomysł na wypoczynek i wspólną zabawę. Sprawa się robi bardziej skomplikowana, kiedy choć jedna osoba - czy to rodzic, czy też jedno z dzieci - jest wybitnym antytalentem narciarskim i nie ma najmniejszej ochoty wychodzić na stok. Przecież nie będzie przesiadywać cały dzień (czy tam 3, 4, 6 godzin) pod wyciągiem i lepić bałwany. Wtedy cała ta rodzinność gdzieś się ulatnia.

Anonim 19.12.2017 20:57

Jeśli dzieci nie lubią nart, nie trzeba ich do niczego zmuszać - można znaleźć całą masę innych atrakcji :) w hotelach przecież często są organizowane zabawy z animatorkami (a przynajmniej w beskidzkim klimku tak mieliśmy), poza tym jakieś spacery, aquapark czy zwykłe wygłupy na świeżym powietrzu :) Brak szusowania po stoku nie musi się równać od razu z nudą

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy