Długi weekend w listopadzie - relaks nad morzem a Wisełka

Co roku scenariusz długiego weekendu w listopadzie jest bardzo podobny: Święto Niepodległości z momentu dumy i radości zamienia się w polityczną (a w najgorszym razie nawet uliczną) awanturę, a reszta Polski śledzi główne obchody przed telewizorami. Albo ogląda filmy. O wiele lepszym wyjściem będzie zorganizowanie sobie i najbliższym krótkiego wyjazdu nad morze, nastawionym stricte na relaks. Spośród kilkudziesięciu kurortów na polskim wybrzeżu, zachodniopomorska Wisełka z pewnością będzie ciekawym wyborem na niniejszą okoliczność.

To kameralna, licząca około pół tysiąca mieszkańców miejscowość na wyspie Wolin, w bezpośrednim sąsiedztwie malowniczych terenów Wolińskiego Parku Narodowego. Wprawdzie zabudowania znajdują się stosunkowo daleko - około 1,2 kilometra - od wejść na plażę, stanowi znakomitą destynację dla turystów poszukujących ciszy i spokoju. Długi weekend listopadowy w Wisełce bardzo przypadnie do gustu tym, którzy wręcz potrzebują odciąć się nieco od całego tego zgiełku, jaki atakuje zewsząd na co dzień. Piękna, po sezonie wakacyjnym niemal do cna wyludniona okolica, a nade wszystko - znakomity klimat.

Chodzi naturalnie o świeże i czyste, przepełnione jodem (oraz innymi korzystnymi składnikami tak zwanego aerozolu morskiego) powietrze nad morzem. Zastrzyk nowej energii gwarantowany, nawet jeśli cały pobyt w ciągu długiego weekendu listopadowego trwa cokolwiek krótko. Dlatego też główną atrakcję Wisełki przy takim akurat turnusie najpewniej będę długie wędrówki. Najpierw przez zielony las na plażę, a następnie wzdłuż brzegu - przy czym idąc w kierunku zachodnim dość szybko trafi się na spore zwężenie pod klifami, co przy wysokiej fali oznacza brak przejścia. Taka sztormowa pogoda ma też jednak swoje zalety - od niezwykle fotogenicznego pejzażu Bałtyku, aż do sporego zwiększenia szansy na znalezienie bursztynów.

Trudno udawać, że poza walorami geograficzno-krajobrazowo-przyrodniczymi Wisełka nie ma zbyt wiele do zaoferowania turystom na listopadowy długi weekend. Z drugiej strony: to przecież do przyjemnego wypoczynku w zupełności wystarczy. Gdyby jednak to nie wystarczyło, warto rozejrzeć się po najbliższej okolicy. Do wyboru są m.in. spore pole golfowe, wystawa wojskowa w dawnym bunkrze V-3 (Zalesie), międzyzdrojskie Muzeum Przyrodnicze, wolińskie Centrum Słowian i Wikingów czy świnoujskie Podziemne Miasto. W dzień świąteczny wszystko będzie pozamykane, ale to w sumie żadna niedogodność.

Z tego powodu wybierając się do Wisełki na długi weekend listopadowy nad morze, kurort można potraktować zarówno jako zaciszny zakątek - ze względnie tanimi noclegami - jak też bazę wypadową na parę krótkich, za to pełnych emocjonujących wrażeń wycieczek po ładnej, niewątpliwie interesującej okolicy.

Komentarze (1)

MaThek 13.10.2017 11:41

Raz byłem w Wisełce, tyle że przejazdem - pojechałem sobie w ciemno nad morze w ulubiony, zachodni rejon wybrzeża z myślą, że noclegi znajdę sobie już na miejscu. Latem to może i karkołomne zadanie, ale udało się. Wisełka była zaskakująco tania, ale cały entuzjazm przeszedł mi jak się dowiedziałem, dlaczego. Na półgodzinne spacery do plaży nie miałem najmniejszej ochoty i ostatecznie wylądowałem w Międzywodziu. W długi weekend listopadowy może bym został - odpada konieczność noszenia plażowego sprzętu, więc takie wędrówki byłyby do przyjęcia.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy